[SERIAL] I Am the Night vs. True Detective #3

MV5BYjA0ODFmNjAtOGJmNi00NDdkLTk4ZmQtMDZkYzA1ZTgzODM0XkEyXkFqcGdeQXVyODQyNDU2MTU@._V1_SY1000_SX675_AL_

Tytuł oryginalny: I Am the Night
Premiera: 27 stycznia 2019
Stacja: TNT
Gatunek: dramat, mystery
Ilość odcinków: 6
Twórca: Sam Sheridan
Obsada: Chris Pine, India Eisley, Jefferson Mays, Leland Orser, Dylan Smith, Connie Nielsen, Golden Brooks
Ocena: 8+/10

MV5BMTY0ODc2NTc0NF5BMl5BanBnXkFtZTgwMDcyNTAwNzM@._V1_SY1000_CR0,0,675,1000_AL_Tytuł oryginalny: True Detective #3
Premiera: styczeń 2019
Stacja: HBO
Gatunek: dramat, mystery
Ilość odcinków: 8
Twórca: Nic Pizzolatto
Obsada: Mahershala Ali, Carmen Ejogo, Stephen Dorff, Scoot McNairy, Ray Fisher, Sarah Gadon, Brett Cullen, Mamie Gummmer, Scott Shepherd, Rhys Wakefield
Ocena: 7+/10

Ostatnio jakoś nie mam ochoty na czytanie, toteż póki co będzie o serialach bo tych akurat sporo ostatnio obejrzałam. Tak się akurat złożyło, że dostrzegłam pewne podobieństwa, co chyba zapoczątkuje serie porównań. Zobaczymy. Na początek serial I Am the Night i trzeci sezon jedynego prawdziwego detektywa, czyli True Detective.

Zacznijmy od I Am the Night. Historia pokazana w tym serialu jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, i dzieje się pod koniec lat 60-tych. Główną bohaterką jest dziewczyna o imieniu Pat która odkrywa, że została adoptowana. Postanawia więc odnaleźć biologiczną rodzinę i poznać swoje korzenie. Trop prowadzi ją do wyższych sfer Los Angeles i wpływowego doktora George’a Hodela. Wszystko jednak owiane jest wielką tajemnicą, spotkani ludzie milczą jak zaklęci a na dodatek dziewczynę cały czas ktoś śledzi.  W końcu poznaje upadłego reportera Jay’a Singletary’ego który pomaga jej dotrzeć do mrocznej prawdy. Tłem dla tych wydarzeń jest z jednej strony segregacja rasowa natomiast z drugiej życie kulturalne LA – wystawy, performance i sztuka XX w. Serial jest świetny wizualnie, i genialnie oddaje nie tylko artystyczny klimat, ale także atmosferę niebezpieczeństwa i tajemnicy. Nie można powiedzieć żeby jakoś błyskawicznie się rozkręcał, jednak już w zasadzie od pierwszego odcinka wciąga. Zakończenie wydało mi się jednak dosyć nagłe, i zdecydowanie czegoś mi tutaj zabrakło.

Drugiego serialu chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. True Detective – fenomenalny pierwszy sezon i nowa jakość wśród seriali, drugi sezon przyjęty z mniejszym entuzjazmem a więc jaki jest trzeci? Początkowo (czytaj przez jakieś 4 odcinki) kompletnie nie mogłam się wciągnąć w tę historię i niemalże spisałam go na straty, później jak gdyby coś ruszyło w ciekawszym kierunku. Historia jest pokazana w trzech różnych ramach czasowych – w latach 80. następnie 90. i wreszcie obecnie. Głównym bohaterem jest czarnoskóry detektyw Wayne Hays który bada sprawę zaginięcia dwójki dzieci. Chłopca udaje się znaleźć szybko, po dziewczynce nie ma jednak ani śladu. Śledztwo zostaje zakończone, winny znaleziony, jednak po dziesięciu latach przy innej sprawie wypływają odciski palców zaginionej wtedy dziewczyny. Również tym razem nie udaje się jej odnaleźć, ani dowiedzieć się co się wtedy wydarzyło. Po wielu latach sprawą zaczyna zajmować się pewna reporterka, wtedy też wypytywany przez nią Wayne (już w podeszłym wieku i z Alzheimerem) postanawia odkryć prawdę. Praktycznie w każdym odcinku wszystkie trzy linie czasowe są wymieszane, jednak wyraźnie można je od siebie odróżnić więc nie wprowadzają zamętu. Koniec końców historia okazuje się ciekawa, zakończenie całkiem pozytywne jednak nie mogłam pozbyć się wrażenia, że już to gdzieś widziałam. Nie doczekałam się też tego co w poprzednich sezonach tak bardzo mnie zadziwiało, czyli kompletnie nowej jakości od już znanych mi aktorów.

Co więc łączy te dwa seriale (oprócz premiery w styczniu)? Oba cofają się w przeszłość i dają nam możliwość podziwiania pięknej scenografii i kostiumów, są też nagrane w tej charakterystycznej przytłumionej kolorystyce (ostatnio mam wrażenie dosyć popularny zabieg) co dodatkowo nadaje im charakteru. W obu przypadkach mamy w tle problemy rasowe, chociaż w Detektywie nie są one tak uwypuklone jak w pierwszym z seriali. W obu przypadkach historia jest wspaniale zawiła, jednak to w pierwszym z obrazów naprawdę czuć tę tajemnicę która wisi w powietrzu. W Detektywie tym razem sprawę przysłonił mi nie dosyć że Alzheimer głównego bohatera, to jeszcze jego problemy rodzinne. Tym razem prawdziwie psychodeliczny klimat miało I Am the Night.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s